2019-06-06

CHCIAŁOBY SIĘ


chciałoby się
zaniku oczekiwań przynoszących ten bezmiar
rozczarowań i niedopracowań
chciałoby się
nie zapomnieć
ale pominąć
w drodze do celu
te odczucia niewystarczającości gryzącej
chciałoby się
i można
komfortową mieć relację ze sobą
choć to tak niewykonalnym się wydaje
w mirażu codzienności międzynocnej
komfort mieć
w miejscu i czasie
satysfakcji doświadczyć zupełnie tak jak
wtedy gdy nie było jeszcze znane
to wielkie rzeczywiste rozczarowanie
zanim się wszystkie rozedrgane demony umysłu
wyrwały z pod kontroli
jakaś jakby wielka jedna zmiana
transformowała mnie ale to
nie jedna zmiana ale upływ czasu
niosący w swym nurcie wszelkie zdarzenie
reakcje konfrontacje przeżycia
i teraz jakoś czuję się inaczej
jakby most został przekroczony
a to iluzją wszystko bo
mostów jest ilość nieopisana
i łąk i gór i lasów na drodze
tych miejsc i czasów
a ja tylko wolna chcę być
od widm przeszłości

ODDECHY I MINUTY


***
nie ma ekwiwalentu
w ekwilibrium językowym
chmury mnie motywują
ale cieszą oko tylko
gdy białe się odznaczają
na tle nieba
bo szarość gubiąca mnie w swych odmętach
tylko tłumi wytchnienia

oddechy i minuty
ekscytacje wizją
kolory i kształty
różnorodność postrzegana
ulepsza tę drogę człowieczą
którą każdy wznieść chce
jak najwyżej
jak najbliżej ideałów
ale czym są ideały
te świecące słońca rozwoju i pokoju
czy to te lampy energooszczędne
ustawiane na piedestale przez
społecznie uznanych doradców narodu
z którymi naród się nie zgadza
czy może te gwiazdy w które
lubię wpatrywać się nocą
tak odległe lecz pewne
przeze mnie wzrokiem wybrane

może nierealistyczne są wizje
utopijnie wiecznie zielonej trawy
ale jeśli są powodem 
dla którego piszę te słowa
dla którego wierzę w powodzenie
najdziwniej ukształtowanych wydarzeń
w satysfakcję jakąś nieokreśloną
to warte są każdego
naiwnego kroku



I



***
wiosna jest wietrzna
lecz nie wieczna
któż by się pokusił o tak banalnej prawdy ujęcie w słowa
jeśli nie ja
niepokoje rozwiewają się jak chmury
wraz z przybyciem do realizacji
takiej wieczności
która i wiosnę w sobie zabiera
i pożegnania i powroty
i satysfakcje i tęsknoty
i Ciebie i mnie
i wszystkich wszystkie wszystko
i
i
zawiera


4.04.19


2018-11-26

KOCI SONET



koty stąpają między promieniami słońca
kłaczki różnych kolorów w każdym kącie domu
przemykają gładko wśród łagodnego tonu
zainteresowane światem są bez końca

moje oczy podążają tam tuż za nimi
przez takie fantasmagorie zdarzeń i wrażeń
że każda moja mała chwila pełna marzeń
jak kot się rozciąga w zachwyt życiem tej ziemi

wydają się być pogrążone w medytacji
życie nie da odczuć się logiką wcale
siłą żadną nie przekonamy się o racji

szukając drogi by się poczuć doskonale
swej równowagi nie zatracić we frustracji
jak kot spróbuj stąpać przez odczuć życie całe


5.07.2018


ROZMOWY


Przerozmawiać mogę godziny,
przepłynąć rzekę spekulacji,
incydentów, żartów, 
planów i wspomnień,
wsiąknąć w interpretacje,
opinie, wymiany zdań,
anegdoty, wycieki żalu,
przewiewy uczuć i zwierzenia,
przemaszerować przez doliny
pragnień wyartykułowanych
nadziei i rozczarowań,
wniosków wodospady,
pętelki pytań i zastanowień,
przedzierać się przez
haszcze poglądów i subiektywności,
by zażyć tę odrobinę
międzyludzkiej aktywności,
jak spacer w głębokie lasy
w poszukiwaniu jedności.

25.01.2018